Końcówka roku była bardzo udana dla Klientów mojej Kancelarii. W ciągu ostatniego tygodnia zakończyły się sukcesem trzy prowadzone przeze mnie postępowania sądowe w I Instancji.
Sąd Okręgowy Warszawa Praga po ponad 20 miesiącach procesu orzekł rozwód z wyłącznej winy męża mojej klientki i zasądził na jej rzecz zwrot kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. Postępowanie dowodowe było bardzo rozbudowane byli słuchani świadkowie, był raport detektywa, zarządzenie o przymusowym doprowadzeniu „znajomej” męża mojej klientki i przesłuchanie stron. Ostatecznie Sąd podzielił moje argumenty i uznał, że wyłączną winę za rozkład pożycia małżonków ponosi mąż mojej klientki, który dopuścił się zdrady małżeńskiej. Pozwany utrzymuje, że nie doszło pomiędzy nim a inną kobieta do zbliżeń, jednak Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach wielokrotnie wyjaśniał, że „dochowanie wierności, która stosownie do art. 23 k.r.o. jest jednym z obowiązków każdego z małżonków, polega jedynie na utrzymywaniu stosunków płciowych przez małżonków tylko ze sobą i powstrzymywaniu się od kontaktów seksualnych z innymi osobami. Naruszeniem obowiązku wierności jest także takie zachowanie się małżonka, które sprawia pozory naruszenia tego obowiązku. W szczególności jest nim zachowanie się małżonka wobec osoby trzeciej wskazujące na nawiązanie między nimi więzi erotyczno-emocjonalnej, mogące nasuwać podejrzenie zdrady małżeńskiej lub w inny sposób wykraczające poza granice postępowania zakreślone powszechnie przyjętymi normami obyczajowości i przyzwoitości” (tak: orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 16 września 1999 roku, sygn. akt II CKN 486/98).
W innej prowadzonej przeze mnie sprawie Sąd Okręgowy Warszawa Praga w Warszawie po roku procesu orzekł rozwód z wyłącznej winy męża mojej klientki i zasądził na jej rzecz zwrot kosztów postępowania. Sprawa była dość nietypowa, bowiem początkowo wystąpiłam w imieniu mojej klientki o orzeczenie rozwodu bez orzekania kto ponosi winę za rozkład pożycia małżonków. Wszystko wskazywało na to, że sprawa zakończy się bardzo szybko, rozprawa została wyznaczona – jak na Warszawę bardzo szybko – 5 miesięcy od wniesienia pozwu, pozwany odebrał korespondencję z sądu i nie złożył odpowiedzi na pozew, ale jak to w życiu, nie wszystko idzie zgodnie z planem. Na rozprawie pozwany stwierdził, że kocha żonę i, pomimo że nie utrzymują żadnych kontaktów od ponad roku, to „za mało się stało, żeby orzec rozwód”. Postawa pozwanego zobligowała nas do zmiany stanowiska procesowego i żądania rozwodu z wyłącznej winy męża, który używał przemocy psychicznej wobec swojej żony. Mam świadomość, że postępowanie było trudne pod względem emocjonalnym dla mojej klientki i bardzo chciałam tego uniknąć, ale pozwany nie pozostawił nam wyboru i musiało dojść do konfrontacji stanowisk małżonków. Ostatecznie Sąd I Instancji nie miał żadnych wątpliwości i orzekł rozwód zgodnie z moim wnioskiem.
Zarówno w pierwszej jaki i drugiej sprawie małżonkowie nie posiadali małoletnich dzieci, w pierwszym wypadku strony były w związku małżeńskim 28 lat, w drugim 29 miesięcy. Przyczyny rozwodu były zupełnie różne, ale w obu przypadkach sąd uznał, że wyłączną winę za rozkład pożycia ponoszą mężowie.
W grudniu zakończyło się także postępowanie przed Sądem Rejonowym dla m.st Warszawy, gdzie sąd oddalił w całości powództwo ojca złożone po pięciu miesiącach od rozwodu o obniżenie alimentów o prawie 50% z kwoty 7000 zł na kwotę 3600 zł. W ocenie Sądu powód nie udowodnił, że wystąpiły okoliczności uzasadniające obniżenie alimentów. Nam natomiast udało się wykazać, że ojciec osiąga wysokie dochody i dysponuje znacznym majątkiem, w związku z czym może płacić alimenty w dotychczasowej wysokości tak, aby pokryć wszystkie uzasadnione potrzeby dzieci na poziomie jaki miały w trakcie trwania małżeństwa rodziców, tj. prywatna szkoła, kilkukrotne w trakcie roku wyjazdy zagraniczne, liczne zajęcia dodatkowe, markowa odzież i obuwie itd. Co więcej, postępowanie dowodowe pokazało, że w ciągu ostatniego roku znacznie wzrosły potrzeby dzieci i już w imieniu moich klientów wystąpiłam z pozwem o podwyższenie alimentów.
Wszystkie wyroki są nieprawomocne i prawdopodobnie w sprawach będzie się jeszcze wypowiadał Sąd II Instancji. Nie mogę zagwarantować moim klientom sukcesu, ale jestem spokojna o dalsze losy wyżej opisanych spraw.
Jednocześnie zapraszam do czytania bloga https://praworodzinnewarszawa.pl/ gdzie dzielę się z Państwem wiedzą i doświadczeniem.
Pozdrawiam,
Adw. Karolina Marszałek
Adwokat Karolina Marszałek (d. Hildebrand) pochodzi z rodziny o wieloletnich tradycjach prawniczych. Ukończyła studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i obroniła pracę magisterską pod tytułem „Postępowanie odrębne w sprawach o rozwód". Od 2013 roku jest członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. W trakcie studiów i aplikacji adwokackiej zdobywała doświadczenie zawodowe w renomowanych kancelariach adwokackich oraz udzielała porad prawnych jako wolontariuszka. Po zdanym egzaminie adwokackim rozpoczęła praktykę prawniczą w ramach własnej Kancelarii Adwokackiej. Prywatnie jest kochającą mamą i żoną, uwielbia spędzać czas z rodziną i podróżować.
Karolina Marszałek
