Lis16
„Dom dobry” Smarzowskiego a rzeczywistość przemocy domowej.
„Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego, a rzeczywistość przemocy domowej. Co naprawdę daje prawo i dlaczego wciąż zawodzi praktyka?
Przemoc domowa wciąż pozostaje jednym z najbardziej bolesnych i jednocześnie najbardziej przemilczanych problemów społecznych w Polsce. Film Wojciecha Smarzowskiego „Dom dobry” otwiera dyskusję, którą – jako prawniczka specjalizująca się w sprawach rodzinnych i ochronie osób doznających przemocy – uważam za absolutnie konieczną.
Występując w programie „Kontrapunkt”, mówiłam o narzędziach prawnych, które mają chronić osoby doświadczające przemocy. Jednak w czasie antenowym nie zawsze udaje się powiedzieć wszystko. Dlatego tu rozwijam najważniejsze kwestie, które mogą być kluczowe dla bezpieczeństwa konkretnych osób i ich rodzin.
Przemoc domowa – co naprawdę pokazuje „Dom dobry”?
Film Smarzowskiego porusza, szokuje i zmusza do konfrontacji z tym, co często dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Najbardziej uderza to, że przemoc domowa nie zawsze wygląda „filmowo”.
Może być:
-
fizyczna,
-
psychiczna,
-
ekonomiczna,
-
seksualna,
-
wynikająca z zaniedbania.
I często nie zostawia widocznych śladów.
Właśnie dlatego tak wielu osobom trudno jest uzyskać natychmiastową pomoc – bo w praktyce system zbyt często wymaga od ofiary dowodów, zanim zaproponuje bezpieczeństwo.
Jakie narzędzia prawne naprawdę istnieją?
Policja może działać natychmiast – niezależnie od prokuratury
Obowiązujące przepisy są skonstruowane dobrze. Dają realne instrumenty ochrony.
Policja – w przypadku interwencji lub powzięcia informacji o przemocy domowej – może natychmiast zastosować wobec sprawcy:
-
nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu,
-
zakaz zbliżania się do osoby doznającej przemocy,
-
zakaz kontaktowania się,
-
zakaz przebywania w określonych miejscach.
I może to zrobić na miejscu, bez udziału prokuratora i bez czekania na zarzuty.
Środki te obowiązują 14 dni.
Sąd może przedłużyć zakazy — szybko i skutecznie
Osoba doznająca przemocy może złożyć wniosek do sądu o przedłużenie nakazu lub zakazu.
Sąd ma obowiązek rozpoznać wniosek o zabezpieczenie w terminie 3 dni.
To szybki i skuteczny instrument, który w wielu przypadkach rzeczywiście daje osobie doświadczającej przemocy czas na:
-
zapewnienie sobie i dzieciom bezpieczeństwa,
-
zorganizowanie wsparcia,
-
podjęcie dalszych działań prawnych.
A co jeśli policja nie wyda nakazu?
To ważne:
Nawet jeśli policja nie zastosuje nakazów lub zakazów, osoba doznająca przemocy może samodzielnie wystąpić do sądu o ich zastosowanie.
Sąd może je orzec niezależnie od tego, czy jakiekolwiek działania podjęła policja.
Gdzie pojawia się problem? Praktyka a przepisy
Teoretycznie system działa.
W praktyce – bardzo często nie.
Z moich doświadczeń wynika, że:
-
policja coraz częściej stosuje nakazy i zakazy,
-
ale wnioski do sądu muszą być uprawdopodobnione i udokumentowane,
-
a przy braku materiału dowodowego – w sytuacji „słowo przeciwko słowu” – instytucje częściej zaniechają działań, mimo że prawo tego nie wymaga.
To zderzenie teorii z rzeczywistością sprawia, że wiele osób – tak jak w przytoczonym komentarzu – czuje się pozostawionych bez ochrony.
I mają całkowitą rację, że czują się zawiedzione.
Co można zrobić, by chronić siebie i dzieci?
Niezwykle ważne są dowody – nawet jeśli wydaje się, że to drobiazgi:
-
nagrania audio/video,
-
zdjęcia obrażeń,
-
obdukcje,
-
wiadomości SMS i e-mail,
-
świadkowie,
-
notatki służbowe policji,
-
dokumentacja medyczna,
-
dokumenty z Niebieskiej Karty.
Każdy taki element może przesądzić o tym, że sąd lub policja podejmie działania.
Dom nie zawsze jest dobry. Ale może znowu być bezpieczny
„Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego otwiera dyskusję, która powinna trwać dalej — nie na poziomie filmowej metafory, lecz realnego systemu ochrony.
Bo przepisy mamy.
Mamy też narzędzia.
Czego brakuje?
Skutecznej praktyki, odwagi instytucji i wsparcia dla osób, które próbują wyrwać się z przemocy.
Najważniejsze jest jedno:
przywracanie mocy tym, którzy przez przemoc tę moc stracili.
Czasami zaczyna się od jednego zgłoszenia. Czasami — od jednej informacji prawnej.
Czasami — od tego, że ktoś w końcu zostanie wysłuchany.
🎥 Zobacz mój udział w programie „Kontrapunkt”
Pełną rozmowę na temat przemocy domowej, inspirowaną filmem „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego, można obejrzeć tutaj:
Adwokat Karolina Marszałek (d. Hildebrand) pochodzi z rodziny o wieloletnich tradycjach prawniczych. Ukończyła studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i obroniła pracę magisterską pod tytułem „Postępowanie odrębne w sprawach o rozwód". Od 2013 roku jest członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. W trakcie studiów i aplikacji adwokackiej zdobywała doświadczenie zawodowe w renomowanych kancelariach adwokackich oraz udzielała porad prawnych jako wolontariuszka. Po zdanym egzaminie adwokackim rozpoczęła praktykę prawniczą w ramach własnej Kancelarii Adwokackiej. Prywatnie jest kochającą mamą i żoną, uwielbia spędzać czas z rodziną i podróżować.
Karolina Marszałek

